|
Wygrałam ten film kiedyś tam na stopklatce, ale obejrzałam dopiero wczoraj. Musiałam mieć odpowiedni dzień na obejrzenie tego filmu, gdyż jak próbowałam go obejrzeć zaraz po dostaniu go, to po kilku minutach wyłączyłam. "Nic się tu nie dzieje, totalna nuda" - pomyślałam. I tak leżał i leżał na półce, kurz na nim osiadał, aż w końcu przyszedł ten właściwy dzień, kiedy film włączyłam. Wiedziałam, czego się już spodziewać (tzn. mnóstwa powagi, milczenia) i z odpowiednim nastawieniem... zaczęłam oglądać i wciągnęłam się. To było coś innego niż zwykłe filmy. Uważam, że niepotrzebne by tam było więcej słów, dialogów. Aktorzy mówili całym sobą: mówiły ich oczy, ruchy, gesty. Powiem nawet, że długie chwile milczenia wprowadzały nastrój, mogłam bardziej wczuć się w sytuacje bohaterów z ich rozterkami, problemami, uczuciami. Może nie jest to jakiś bardzo rewelacyjny film, ale dobry jest. Polecam, ale uprzedzam, że trzeba mieć odpowiedni moment na obejrzenie tego filmu.
|