|
|
Post utworzono: 14.12.2010, 16:59
Przepiękny mądry film - refleksyjny ,dziś w tym zapędzonym świecie warto przystanąć i zastanowić się nad tym co jest dla nas najważniejsze .
|
|
|
Post utworzono: 8.02.2010, 22:06
Piękny film, ascetyczny w treści i poetycki w formie. Nie wiem dlaczego, ale dobrze mi się go oglądało po 'Pociągu' Kawalerowicza (wiem, wiem, nie ta półka...). Jeśli macie chwilkę na odrobinę zastanowienia i odpoczynku od olimpijskiego tempa dnia powszedniego, polecam.
|
Liczba postów: 26
Dołączył: 25.10.2008
Skąd: Poznań
|
Post utworzono: 8.02.2010, 21:16
zgadzam sie w zupełności z postem poniżej, długie przerwy,minimalizm dialogów ma nas zmobilizować do zastanowienia sie nad kłębiącymi się w głowach bohaterów myślami. Z pewnością warto go zobaczyć.
|
Liczba postów: 1
Dołączyła: 2.10.2008
Skąd: Kobyłka
|
Post utworzono: 18.11.2009, 20:48
Wygrałam ten film kiedyś tam na stopklatce, ale obejrzałam dopiero wczoraj. Musiałam mieć odpowiedni dzień na obejrzenie tego filmu, gdyż jak próbowałam go obejrzeć zaraz po dostaniu go, to po kilku minutach wyłączyłam. "Nic się tu nie dzieje, totalna nuda" - pomyślałam. I tak leżał i leżał na półce, kurz na nim osiadał, aż w końcu przyszedł ten właściwy dzień, kiedy film włączyłam. Wiedziałam, czego się już spodziewać (tzn. mnóstwa powagi, milczenia) i z odpowiednim nastawieniem... zaczęłam oglądać i wciągnęłam się. To było coś innego niż zwykłe filmy. Uważam, że niepotrzebne by tam było więcej słów, dialogów. Aktorzy mówili całym sobą: mówiły ich oczy, ruchy, gesty. Powiem nawet, że długie chwile milczenia wprowadzały nastrój, mogłam bardziej wczuć się w sytuacje bohaterów z ich rozterkami, problemami, uczuciami. Może nie jest to jakiś bardzo rewelacyjny film, ale dobry jest. Polecam, ale uprzedzam, że trzeba mieć odpowiedni moment na obejrzenie tego filmu.
|
|
|
Post utworzono: 18.07.2008, 13:57
Jak dla mnie to ten film był nakręcony w 15 minut a potem reżyser kręcił na szybko nudne sceny żeby go czymś zapełnić. Te 'nudne sceny' to jest np patrzenie sobie w oczy przez 3 minuty z kiepską muzyką w tle i nie odzywanie się.
Oglądając go, praktycznie cały czas powstrzymywałam sie od zaśnięcia. No może czasem po prostu starałam sie nie wybuchnąć smiechem ;]. Koszmar i katastrofa totalna.
Odpowiedź na post użytkownika ~nathja
|
|
|
Post utworzono: 24.05.2007, 09:46
Ten film to poezja. A ja nie lubie poezji. Ludzie nie rozumieja poezji. Ale troche mnie zastanowiło
|
|
|
Post utworzono: 26.05.2006, 04:03
najlepsze adaptacjepowstaja z kiepskich ksiazek
|
|
|
Post utworzono: 29.10.2004, 08:09
Jest nadzieja, ze forma tej watłej fabularnie opowiesci bedzie równie doskonała jak w innej adaptacji Vesaasa - filmie "Żywot Mateusza".W każdym razie poprzeczka stoi wysoko
|