Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub zarejestruj
Stopklatka.pl - Internetowy Serwis Filmowy - Film Kino DVD Wideo Program tv Repertuar kin Konkursy - Dobra Strona Filmu
    
Strona główna » Katalog » 

Film

Masz uwagę lub sugestię dotyczącą serwisu? Napisz »

Fałszerze

 

(Die Falscher)


moja ocena:
Autor: Artur Cichmiński, Stopklatka.pl, 7 września 2007

Fałszerze



Film austriackiego reżysera Stefana Ruzowitzky'ego rozpoczyna się tak, jak większość śmiałych tytułów poświęconych przebiegłym, co równie czarującym, wszelkiej maści szalbierzom, oszustom czy innym gangsterom filantropii. Jest epoka, lata czterdzieste i dystyngowany przepych Monte Carlo, jest także dżentelmen ze sporą gotówką, kasyno oraz piękna kobieta na deser. To wszystko jednak za chwilę zniknie. Powrócą wspomnienia i to te najbardziej przerażające, przywołujące obrazy wojny oraz holokaustu. „Fałszerze”, chociaż opowiadają o największym fałszerstwie w historii, nie są jednak beztroską, dekoracyjną propozycją kina rozrywkowego. Obraz Ruzowitzka jest mianowicie surowym i tragicznym zapisem jednego z wielu przejawów zbrodniczej działalności nazistów podczas drugiej wojny światowej, w tym przypadku tzw. „Operacji Berhnard” w zamyśle polegającej na zarzuceniu rynków Stanów Zjednoczonych oraz Anglii fałszywymi walutami obu krajów, a tym samym osłabieniu ich gospodarek. Przede wszystkim jednak film ten, to dramatyczna i wydawałoby się niewiarygodna historia ludzi, którym przyszło w tym tajnym procederze brać udział.

Postać, którą widzimy na początki filmu, to jeden z najlepszych w latach trzydziestych, berlińskich fałszerzy, Salomon Sorowitsch. Po aresztowaniu, bynajmniej nie z pobudek rasowych, trafia najpierw do obozu koncentracyjnego Mauthausen. Tam poznawszy już obozową rzeczywistość wykorzystuje swój malarski talent po to, aby przetrwać. Maluje portrety oficerów, ich rodzin oraz propagandowe plakaty. W końcu zostaje przeniesiony do Saschenhausen, gdzie wydzielona i funkcjonująca na specjalnych przywilejach grupa więźniów, wprowadza w życie „Operację Bernahrd”. Sorowitschowi, wyznającemu zawsze zasadę, że przetrwa ten, kto się umie przystosować, powierza się nadzór nad postępem prac.

„Fałszerze” Stefana Ruzowitzky'ego oparte zostały na wspomnieniach jednego z członków zespołu, pracującego w „Złotej klatce” obozu Saschenhausen. Były to dwa, tworzące swoistą obozową enklawę, baraki w których pracowali i mieszkali więźniowie zajmujący się fałszowaniem funtów szterlingów, a później dolarów. Jednym z nich był słowacki drukarz Adolf Burger, który po wojnie spisał swoje przeżycie. Sam ekranowy Salomon Sorowitsch jest postacią stworzoną na wzór Salomona Smolianowa, powszechnie znanego jako „Sally” – rosyjskiego artysty oraz fałszerza pieniędzy i dzieł sztuki. W filmie obaj bohaterowie reprezentują różne postawy i poglądy. „Sally”, to inteligentny, pozbawiony złudzeń pragmatyk. Burger pozostaje nieugiętym idealistą, widzącym sens w poświęceniu i własnej ofierze w imię większego dobra. Sęk w tym, że życie w obozie koncentracyjnym jest bardzo proste, a o życiu czy śmierci decyduje nie jego właściciel tylko uzbrojony esesman.

W tym przejmującym i bardzo sugestywnym dziele zderzają się ze sobą dwie racje o sens życia. Walka o jego przetrwanie skonfrontowana zostaje tutaj bowiem z solidarnością i odpowiedzialnością za innych. Konflikt rodzi się w chwili, kiedy termin oddania fałszywych dolarów może nie zostać dotrzymany z powodu sabotażu jednego z więźniów. Wydanie go mogłoby uratować życie innym, jednak zasada jest taka, że nie donosi się na kolegów. I w tym aspekcie tworzy się cały dramatyzm „Fałszerzy”, demaskujący cynizm hitlerowców, a także nieludzki i bezwzględny obraz wojny. Egzystencja „wybrańców” Saschenhausen, choć nieporównywalnie lepsza od pozostałych ofiar obozów koncentracyjnych, wciąż nosiła w sobie tragiczne piętno. Za ścianami dwóch bezpiecznych baraków nieustannie odbywała się przecież rzeź, a los ich mieszkańców zależał jedynie od postępu prac przy fałszywych banknotach.

Niezwykłe i niepowtarzalne to kino. Momentami niemal w kronikarski sposób przedstawiające bieg wydarzeń. Zawarta została w nim zarówno groza, jak i lżejsze akcenty, pozostawiające jakiś okruch nadziei, podkreślające motyw przetrwania w rozgrywającym się na jawie koszmarze. Ruzowitzky stworzył prawdziwe, skrupulatne dzieło o harcie ducha i sile charakteru. Trochę też o zwykłym szczęściu, gdyż nawet takie w najgorszych sytuacjach potrafi się przydarzyć. „Fałszerze” wpisują się wreszcie, razem z „Sophie Scholl” czy „Dziewiątym dniem” w niemieckie kino rozrachunkowe, rozliczające się z trudną dla Niemców historią. To ważne, bo filmy te dalekie są od przekłamania lub zaprzeczania faktom. Poświęcają im dużą uwagę, ale też wskazują na osobiste dramaty pojedynczych osób. Stąd ich głęboka wartość i emocjonalna jakość. Warto, aby w ten sam sposób odebrać dziś także, naprawdę bardzo dobry obraz Stefana Ruzowitzky'ego.


Galeria zdjęć
Fałszerze / Die FalscherFałszerze / Die FalscherFałszerze / Die FalscherFałszerze / Die Falscher
Więcej (24) >>
Zwiastuny, teasery, fragmenty filmów, teledyski
Więcej (2) >>
  • Filmy
  • Wydarzenia
Ankieta

Którą cześć ekranizacji Harry'ego Pottera uważasz za najlepszą?

Zobacz pełne wyniki ankiety.   Zobacz listę ankiet.