|
To bardziej dramat, niż komedia. Komicznych scen na lekarstwo. Film taki sobie. Nic rewelacyjnego. Perpetuum mobile w opuszczonym budynku, ciagle ktos przychodzi, wychodzi, przemeblowuje, przenosi materace, albo spotykamy lozka w hotelikach, ujecia nostalgiczne ,momentami nużący. Nawet wątek poszukiwania przez Axla ojca i spotkania z tymze ojcem, proby rozmow- okropne dluzyzny, nic z nich nie wynika. Podsumowujac, radowac moze jedynie fakt, ze nie jest sie wsrod nich, bo to taki dzien jak codzien, zycie bez jutra. Sekwencja / pomysl lozko numer 21, 22, etc to jedyne wlasciwie, co mi sie podobalo. W ilu lozkach juz spala/es dotychczas w swoim zyciu /ile miejsc bylo Twoim domem?
|