|
|
|
Woody Allen powraca w starym stylu.Serdecznie polecam!
|
|

IP: 79.184.* |
Nie polecam nikomu. Przesiedziałam 2 h nudząc się jak nie wiem
|
|

IP: 89.229.* |
1 czerwca, 22:15 ~Sebastian
SUPER Woody Allen powraca:)
|
|

IP: 83.19.* |
Jedyny film który miałem ochotę wyłączyć po rozpoczęciu oglądania i pożałowałem że tego nie zrobiłem. zmarnowane 2 godziny życia. i chęć zamor**wania twórców za te 2 godziny
|
|

IP: 83.143.* |
ludzie, to ALLEN a nie komedia romantyczna w stylu Sandra Bullock lub Meg Ryan. Ostatnie 3 filmy Allena mi się nie podobały, ale ten to stary, dobry Allen (ponoc scenariusz napisany kilknaście lat temu, może to jest powód?) Dawno się tak nie usmiałem, a Ed Begley jest kosmiczny :-)
|
|

IP: 89.229.* |
usłyszałem "ponoć dobry film" - obejrzałem ... 93 minuty próbowałem się doszukać jakiejś śmiesznej sceny (wkońcu komedia rom ) i powstrzymywałem się przed wyłączeniem - ZERO :/ najbardziej beznadziejny film jaki kiedykolwiek oglądałem - ŻENADA w pełni tego słowa znaczeniu... nie rozumiem jak takie badziewie można puścić w kinie ...
|
|

IP: 81.190.* |
Recenzja, którą usłyszałem "Najgorszy film na jakim byłam w kinie". Znaczy się chyba Allen sięga dna, zresztą rzadko sięgał powyżej.
|
|

IP: 95.48.* |
od ilu to lat?
|
|

IP: 79.191.* |
16 maja, 23:11 ~NIEWIADOMO
A JA ODNOSZĘ WRAŻENIE ŻE PRÓBUJESZ ZGRYWAĆ SIĘ NA MĄDRZEJSZEGO ŻE JESTEŚ I TROCHĘ SIĘ OŚMIESZASZ, NO ALE CÓŻ JAKOŚ MUSISZ WALCZYĆ Z KOMPLEKSAMI:) FILM OK POLECAM:)
|
|

IP: 83.22.* |
Odnosze wrazenie, ze osoby piszace negatywne opinie o tym filmie, albo nie mialy stycznosci z tworczoscia Allen'a albo poszli do kina przez przypadek, znakomity film, wyrafonowany typowy dla Allen'a humor, pozycja obowiazkowa dla wymagajacych kinomanow!
|
|
|
|
Wróci stary dobry Allen! Po dwóch ostatnich wpadkach, ten film pewnie nie spodoba się młodym :)
|
|
|
|
Po kilku bardziej hollywodzkich produkcjach Allen wraca w starym stylu. Albo się go lubi albo należy zostać w domu jak reszta owsików.
|
|
|
|
Bardzo "allenowski" - jak za starych dobrych czasów. Trochę przegadany, ironiczny - cały Allen. Nie tak dobry, jak jego stare filmy, ale ciekawy pod jednym względem - mam wrażenie, że Allen rozlicza się ze swoim życiem tym filmem. Taki testament, pożegnanie. Tak go odebrałam
|
|

IP: 83.9.* |
wyrafinowany humor, życiowe absurdy, 'truizmy', dobra gra aktorska, ... baaardzo przyjemnie się ogląda :)
|
|
|
|
Zastanawiam się skąd tyle negatywnych opinii. Ja osobiście uważam, że to Allen u szczytu formy. Humor, ironia i cięte riposty na allenowskim poziomie, barwni bohaterowie i świetna zabawa. Najnowszy film widziałam na nocnym maratonie filmów Allena i z przyjemnością siedziałam do świtu.
Rozumiem, że dla niektórych mogło być drażniące, ciężkostrawne, mało zabawne. Ale żeby zaraz "pieniądze w błoto", "szkoda czasu" ? Bądźmy choć odrobinę obiektywni, albo wyjdźmy z kina w trakcie wtedy nie będziecie chociaż żałować straconego czasu bo pieniędzy pewnie nikt wam nie odda...
|
|
|
|
byłam, widziałam i.. szału nie ma;) ale humor Allena jest specyficzny ;) szału nie ma ale był spoko:)
|
|

IP: 77.254.* |
ten film to zwykle badziewie
|
|

IP: 85.221.* |
To co jest najlepsze to pokazanie kontrastu w osobowościach i doświadczeniach życiowych, przejaskrawienie świetnie podkreśla zalety filmu.
|
|

IP: 79.188.* |
Tak uroczo absurdalny,że na pewno jeszcze do niego wrócę.
|
|

IP: 79.187.* |
Wszytsko wydaje sie być ok, klasyczny allen, ale, to aktorswto...
młodzi ona i on mdli, odtwórczyni roli dziewczyny jest tak bardzo
nijaka, że ażnie chce sie wierzyć, że Allen zaangażował z własnej woli kogoś tak niewyraźnego.
|
|
| |