Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub zarejestruj
Stopklatka.pl - Internetowy Serwis Filmowy - Film Kino DVD Wideo Program tv Repertuar kin Konkursy - Dobra Strona Filmu
    
Strona główna » Katalog » 

Film

Masz uwagę lub sugestię dotyczącą serwisu? Napisz »

Metropolis


moja ocena:
Autor: Jakub Socha, Stopklatka.pl, 12 marca 2008

Podziemni i robot



„Metropolis” to film legenda. Zaliczany jest do najważniejszych osiągnięć ekspresjonizmu filmowego, który narodził się w latach 20. w Niemczech. Jak to zwykle bywa u jego podstaw tkwił pęczniejący w kraju kryzys społeczny, ale również sojusz artystów, którzy na co dzień zajmowali się innymi dziedzinami sztuki. Ekspresjonizm odkrył dla kina podświadomość, mroczne wnętrze człowieka. Rzeczywistość ustąpiła miejsca nie znoszącej sprzeciwu wizji poszczególnych autorów, którzy zaludnili świat pochyłymi domami, ogromnymi cieniami, upiornie bladymi twarzami.

Film Langa jest również pierwszą w dziejach kina epopeją science fiction. „Metropolis” jest ponurą wizją świata, gdzie kapitalistyczny dyktat wprzęga ludzi w nieludzką machinę, która spycha ich pod ziemię, otępia zmysły, sprawia, że stają się jedynie trybikami w systemie. Szarym tłumem rządzi klasa uprzywilejowana, która mieszka na górze w ekscentrycznych rezydencjach, nosi czyste stroje i oddaje się nieustającej rozrywce.

„Metropolis” nie naruszył ząb czasu. Nawet dzisiaj wrażenie robią gigantyczne plenery, mistrzowsko zainscenizowane sceny z udziałem tłumów i zupełnie nie starzejące się efekty specjalne. Dzisiaj najsłabiej wypada nienaturalne, nadekspresyjne aktorstwo i fabularny schemat.

Intryga jest prościutka. Freder Fredersen (Gustav Frolich), rozpieszczony syn Mistrza Metropolis (Alfred Abel), przypadkowo dowiaduje się o ciężkich warunkach życia całej masy robotniczej, która pracuje w oszalałym tempie po to tylko, żeby podtrzymać prawidłowe funkcjonowanie supermiasta. Prorokiem, który rozjaśnia Frederowi ciemność i zrywa zasłony iluzji jest Maria (Brigitte Helm), religijna aktywistka i robotnicza działaczka namawiająca do mediacji z pracodawcami. Mistrz zasięga rady u szalonego wynalazcy Rotwanga (Rudolf Klein-Rogge), który stworzył feminoidalnego robota i za namową władcy Metropolis przerabia go tak, żeby stanowił diabelski sobowtór Marii. Robot wypuszczy na miasto sieje on prawdziwe spustoszenie.

Film, sfinansowany przez olbrzymie niemieckie studio UFA, swego czasu wzbudził spore kontrowersje i okazał się finansową klapą, która o mało nie zrujnowała studia. Wkrótce po premierze film wycofano z rozpowszechniania i przemontowano wbrew woli Langa. Właśnie ta okaleczona wersja jest najlepiej znana, nawet w kolorowym remiksie Giorgia Morodera z lat 80.

Dzisiaj, dzięki skrupulatnej pracy filmowych archeologów, do kin wchodzi odnowiona wersja, zdecydowanie przybliżona do oryginału. Wydłużono film o ponad 30 minut: przywrócono naturalną kolejność sekwencji, dodano niektóre sceny, natomiast te, których nie udało się odzyskać zastąpiono lakonicznymi komentarzami.

Swego czasu film Langa traktowano jako proroczą zapowiedź hitleryzmu i Trzeciej Rzeszy. Dzisiaj znaczenie „Metropolis” jest bardziej uniwersalne. Lang połączył elementy architektury lat 20., wzornictwa przemysłowego i polityki ze średniowieczem i Biblią po to, by tak naprawdę przeprowadzić celną krytykę wilczego kapitalizmu i zbytniego zaufania człowieka dla techniki.

Jedyną osobą, która potrafiła się w tamtych czasach wypowiadać się równie przejmująco na te tematy był Charlie Chaplin. Najważniejszy film Chaplina podejmujący wątek rozpoczęty przez Langa to „Światła wielkiego miasta”. W 1931 roku, kiedy Chaplin chwalił się przed światem swoim utworem, Fritz Lang – po opuszczeniu ogarniętych coraz większą gorączką Niemiec – mieszkał już w Stanach, gdzie zaprezentował remake swojego niemieckiego thrillera „M jak morderca”.


Galeria zdjęć
MetropolisMetropolisMetropolisMetropolis
Więcej (18) >>
Zwiastuny, teasery, fragmenty filmów, teledyski
Więcej (3) >>
  • Filmy
  • Wydarzenia