|
Znow to samo... Ten rok bedzie chyba najnudniejszym rokiem jesli chodzi o Oscary, od 10 lat :| Ogladalem "To nie jest kraj..." i coz, jest to naprawde dobry film. Taki w stylu Akademii. Typowo meski obraz, o silnych, bezwzglednych facetach. Nie ma tam ani kobiet (znaczy sie jest jedna, ale to nieduza rola), ani gejow, wiec Akademia na pewno to polknie. Oczywiscie bedzie to zasluzona nagroda, ale jednak chcialbym, zeby krytycy docenili rowniez inne filmy. Co do Day-Lewisa to nie widzialem, wiec nie mi oceniac. Jesli chodzi o Christie, to oczywiscie zagrala znakomicie i w ogole, ale w tym roku jest wiele innych rownie dobrych (jak nie lepszych) rol kobiecych, ktore rowniez czekaja na docenienie. Ryan nie widzialem, wiec nie wnikam, ale Bardem w pelni zasluzyl na wszystkie nagrody, ktore zdobywa. Takiego bezwglednego, pozbawionego uczuc psychola od dawna nie widzialem w kinie (byl tak przekonujacy, ze znienawidzilem jego postac juz na wstepie). Mam nadzieje, ze koncu jacys krytcy odwaza sie przyznac komu innemu nagrode, a nie tylko "To nie kraj..." lub Christie.
|