Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub zarejestruj
Stopklatka.pl - Internetowy Serwis Filmowy - Film Kino DVD Wideo Program tv Repertuar kin Konkursy - Dobra Strona Filmu
    
Strona główna » Aktualności » 

Wydarzenia

Masz uwagę lub sugestię dotyczącą serwisu? Napisz »

WYDARZENIE

Co czeka stuletnie, łódzkie Kino Gdynia?

11 marca 2008

Stowarzyszenie "Łódź Filmowa" wraz z "Komitetem na rzecz ratowania Kina Gdynia" wystosowało list otwarty, w którym zwraca uwagę na niszczejącą nieruchomość w centrum Łodzi, gdzie sto lat temu swoją świetność przeżywało legendarne Kino Gdynia. Budynek od 13 lat pozostaje w rękach prywatnej firmy na zasadzie wieczystego użytkowania i od tego czasu z każdym kolejnym rokiem ulega skandalicznej dewastacji. Niestety, polski system prawny nie pozwala odzyskać posesji przez Miasto.

Ten obiekt leży w sercu miasta, trzydzieści metrów od ulicy Piotrkowskiej, przy Tuwima 2, na wprost byłego Kina Wisła. Kino Gdynia od trzynastu lat stoi i ulega systematycznej ruinie. Jego problem nie jest zresztą nowy, ciągnie się już od kilku lat. Wielu artystów, ludzi sztuki wielokrotnie zadawało o niego pytania. Sporo z nich miało wręcz gotowe pomysły, jak go użytkować. Niestety nic nie można było zrobić, ponieważ właściciel nieruchomości, firma Rexpol, nie był zainteresowany żadnymi rozmowami na ten temat - mówi dziś prezes Stowarzyszenie "Łódź Filmowa", Sławomir Fijałkowski.


Między innymi stąd list otwarty Stowarzyszenia i "Komitetu na rzecz ratowania Kina Gdynia", w którym czytamy:

W tym roku mija 100 lat od chwili gdy w charakterystycznym "budynku z sową" przy ul. Tuwima powstało kino Gdynia (początkowo nazwane Odeon). Wiele pokoleń łodzian właśnie tu ulegało fascynacji X muzą. Niektórzy z nich zostali filmowcami, inni, przychodzący raczej do kina niż na film, także zachowali o Gdyni słodkie wspomnienie.

Niestety, wiele wskazuje na to, że są to ostatnie dni legendarnego miejsca i zabytkowego obiektu. Oddane trzynaście lat temu w wieczyste użytkowanie firmie Rexpol - stare, "magiczne" kino popada w ruinę i rozpada się na naszych oczach. Umiera.

W podobny sposób z ulic Łodzi zniknęło bezpowrotnie wiele architektonicznych dowodów wyjątkowej przeszłości naszego miasta.

Nie możemy dłużej na to pozwalać! Nie dopuśćmy, żeby Kino Gdynia, ten nieodłączny element łódzkiego krajobrazu, ulegał dalszej dewastacji i rozpadł się w gruzy. To od nas zależy jaką Łódź pozostawimy następnym pokoleniom! Czy znajdzie się w niej miejsce na zachowane ślady historii miasta, na symbole wspólnej tożsamości jej mieszkańców.

Inicjatywa podjęta przez radną Patrycję Wójcik może okazać się procesem skomplikowanym i długotrwałym. Istnieje jednak realna szansa, że ostatecznie budynek przy Tuwima 2 znów będzie własnością miasta. Wówczas można będzie go wyremontować i sprawić by na nowo służył mieszkańcom - np. jako nowoczesne centrum kultury.

By tak się stało - akcja "Ratujemy Kino Gdynia" musi być naszą wspólną akcją!

Liczymy na wsparcie wszystkich, którym na sercu leży dobro łódzkich zabytków i wspólnego dziedzictwa kulturowego.

Sprawmy, by symbol mądrości i rozsądku - sowa, zasiadająca nad frontonem kina Gdynia, pozostała na swoim miejscu.

Dlatego apelujemy - oddajmy Kino Gdynia kulturze! Oddajmy je łodzianom!


Miejsce to, jak zapewnia nas Sławomir Fijałkowski, w przyszłości nie musi być też wykorzystane jedynie, jako kolejne kino w mieście.

Pomysłem Stowarzyszenia "Łódź Filmowa" jest założenie tutaj multicentrum, w którym znalazłyby się różne formy usług. W Łodzi brakuje tego typu placówek. Byłe Kino Gdynia jest jedynym, tak położonym obiektem, który poozstaje kompletnie nie wykorzystany i na naszych oczach się rozpada - podkreśla Fijałkowski.

Dziś jest niezwykle trudno skontaktować się z właścicielem budynku, firmą Rexpol. Próbowały tego zarówno łódzkie media, radna Wójcik, jak i sam prezes Stowarzyszenia "Łódź Filmowa". Ten ostatni kilka lat temu nawet spotkał się z przedstawicielem Rexpolu, jednak nie został wpuszczony na teren nieruchomości, więc odbył rozmowę na ulicy. Jedyna informacja, jaką nie podpisanym faksem otrzymała ostatnio redakcja łódzkiego oddziału Gazety Wyborczej, brzmiała: "W opracowaniu znajduje się dalszy projekt rozwoju całości centrum handlowego, który przewiduje także radykalne odrestaurowanie kina Gdynia". Na tym koniec.

W Gazecie czytamy również o ewentualnych możliwościach odzyskania legendarnej zabudowy. Jak tłumaczy Patrycja Wójcik, użytkowanie wieczyste podlega zniesieniu jeżeli właściciel nieruchomości używa jej niezgodnie z zapisami umowy. Tymczasem umowa zawiera punkt o tym, że budynek nie może zagrażać bezpieczeństwu. Dlatego też łódzka radna ma zamiar poprosić nadzór budowlany o sprawdzenie czy w tym przypadku nie zachodzi niebezpieczeństwo katastry budowlanej. Gdyby tak było, wojewoda otrzyma argumenty pozwalające wszcząć procedurę wymawiającą umowę o użytkowanie wieczyste. Co podkreśla Gazeta, w przypadku odzyskania przez Miasto posesji przy Tuwima 2, istnieje możliwość objęcia jej programem rewitalizacji Śródmieścia i pozyskania pieniędzy z Unii. Z tego właśnie powodu został powołany komitet, w którego skład weszły osoby związane z Łodzią oraz kinem. Komitet organizacyjny tworzą: Jacek Bieleński - muzyk, Ryszard Bonisławski - Towarzystwo Przyjaciół Łodzi, Sławomir Fijałkowski - Kino Charlie - Stowarzyszenie Łódź Filmowa - Media Klaster, Marek Janiak - architekt - Grupa Łódź Kaliska - Fundacja Ulicy Piotrkowskiej, Leszek Jażdżewski - dziennikarz, Adam Radoń - Festiwal Komiksu, Marcin Tercjak - dziennikarz - producent muzyczny, Piotr Trzaskalski  - reżyser, Patrycja Wójcik - radna oraz Marek Żydowicz - Camerimage - Fundacja Tumult - Fundacja Sztuki Świata.


Problem ten nie dotyczy zresztą jedynie kina Gdynia. Dotyka on w ogóle kwestii ochrony zabytków w Polsce, a tym samym ochrony tożsamości kulturowej. Dotyka to także Krakowa, Warszawy i wielu innych, podobnych miejscach w naszym kraju -kończy Sławomir Fijałkowski.

[Artur Cichmiński]




Zobacz także
Osoby 



Postów: 1
Dyskusja na forum
Temat:   Co czeka stuletnie, łódzkie Kino Gdynia?  »


IP: 195.13.*
12.03.2008, 14:37
~kaska-kinomanka i Lodzianka 
Urzad miasta -konserwator zabytkow powinien budynek wziasc pod opieke,pierw odkupic od obecnego wlasciciela-a moze on sam jako milosnik zabytkow i kinoman odda za niewielka kwote ten budynek i wtedy konserwator by zadbal o ten zabytek,warto o tym pomyslec.O ile nie bylo by takiej woli ze strony obecnego wlasciciela to moze znajdzie sie sponsor czlowiek dobrej woli-a jeszcze bywaja tacy i wtedy sie uda operacja ratowania tego jakze wspanialego zabytku.Wierze,ze uda sie obrona kina gdynia wLodzi ku zadowoleniu nas wszystkich obroncow oraz mieszkancow Lodzi.


Regulamin forum »


Dodaj post

Twój podpis:

Przepisz kod z obrazka:

Jeżeli nie chcesz przepisywać kodu, zarejestruj się.

   Dodaj post


  • Ostatnie
  • Najpopularniejsze
WYDARZENIA
NAWIGACJA
Kanały RSS
WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ
Wyraź swoją opinie, to możliwość dodawania osobistych komentarzy do treści publikowanych na stronach serwisu Stopklatka.pl. Mamy nadzieję, że wasze opinie wzbogacą informacje ze świata filmu, przygotowywane przez nasz zespół redakcyjny.
Zapraszamy do... wyrażania swoich opinii.