Stopklatka.pl - Internetowy Serwis Filmowy - Film Kino DVD Wideo Program tv Repertuar kin Konkursy - Dobra Strona Filmu
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub zarejestruj
Masz uwagę lub sugestię dotyczącą serwisu? Napisz »

WYDARZENIE

Pusta Imitacja Rzeczywistości. Recenzja "Paranormal Activity"

3 listopada 2009

Jeszcze parę lat temu, czy nawet parę miesięcy temu imitowanie filmów dokumentalnych czy po prostu nawiązywanie formą do dokumentalnej stylistyki, było czymś oryginalnym w podejściu do horroru czy kina science-fiction. Teraz, gdy ta maniera nawiedza wielki ekran coraz częściej, ciężko o oryginalne podejście do tematu. Coraz trudniej bowiem umotywować obecność kamery jako kolejnego bohatera, a także umiejscowić fabułę w sytuacji na tyle przekonującej, by całości bliżej było do realizmu, niż sztuczności.

"Paranormal Activity"  to kolejna produkcja, która próbuje udawać rzeczywistość. Bliżej jej jednak do totalnej imitacji spod znaku "Blair Witch Project" , niż filmów typu "Dystrykt 9"  czy "[REC]" , gdzie tak naprawdę zaczerpnięto wyłącznie dokumentalną formę. Debiutancki obraz Orena Peli stara się być maksymalnie autentyczny. Film jest bowiem pozbawiony czołówki, napisów końcowych, a za udostępnione "materiały" twórca dziękuje policji i rodzinom bohaterów. Zresztą "Paranormal Activity" był na początku reklamowany jako zbiór nagrań z rzeczywistego wydarzenia. Tutaj jednak - w przeciwieństwie do wspomnianego "Blair Witch Project" - autor nie posunął się do tego, by w gazetach zamieścić nekrologi czy informacje o śmierci, tudzież zaginięciu głównych bohaterów swojego dzieła. Nie musiał, ludzie i tak uwierzyli mu na słowo, że "Paranormal Activity" to szczera prawda.

Ta bańka fałszu oczywiście w pewnym momencie pękła, a niektórzy od początku nie wierzyli w tę bujdę, co jednak nie zmienia faktu, że w ciągu kilku tygodni obraz zarobił kilkadziesiąt milionów dolarów. W końcu ludzie lubią realizm w kinie i uwielbiają oglądać produkcje naśladujące rzeczywistość - stąd też kasowe sukcesy wszystkich filmów imitujących dokumentalną stylistykę. Ostatnie lata przyniosły jednak dość dużą liczbę tego typu produkcji, które nie potrafiły jednak udźwignąć formy (obecność kamery w "Projekt: Monster"  nie zawsze była umotywowana) i pokazały, że ten - jakby nie mówić - podgatunek powoli zbliża się do ściany. "Paranormal Activity" dowodzi na szczęście, że do tej ściany jeszcze daleko, co jednak nie znaczy, że to udany film.

Bez wątpienia broni się formuła, a obecność kamery w życiu bohaterów jest w każdym momencie logicznie usprawiedliwiona. W końcu to historia o nawiedzonym domu i młodej parze, która chce nagrać efekty działań zjawy. Dlatego też sam realizm broni się tutaj doskonale, zawodzą jednak inne rzeczy. Przede wszystkim aktorstwo, które w koniecznych momentach nie jest przejmujące, a momentami nawet niszczy atmosferę. Poza tym drażni monotonna konstrukcja całego filmu, bo przez te półtorej godziny oglądamy naprzemiennie raz nudną scenę dzienną, potem próbującą zbudować klimat scenę nocną. Napięcie ulatnia się jednak wraz z nużącymi scenkami z życia codziennego bohaterów i ich irytującymi dialogami.

Dopiero ostatnie dwadzieścia minut "Paranormal Activity" ma odpowiednie tempo i trzyma w napięciu. Wtedy jednak też dzieje się więcej i w grę wchodzą silniejsze emocje, których niestety nie potrafią udźwignąć aktorzy. Poza tym, film Orena Peli jest tak naprawdę pozbawiony konkretnego scenariusza, a tylko markuje fabułę, co tym samym sprowadza "Paranormal Activity" do zabawy (choć do kontekstu bardziej pasuje: straszenia) formą. I faktem jest, że to zabawa bez wątpienia udana, bo do formuły całości zarzutów mieć nie można. Problem tylko w tym, że poza umiejętnym naśladowaniem rzeczywistości i świetnym oddaniem dokumentalnej stylistyki, nie ma w tym filmie nic interesującego.

[Bartosz Sztybor]







Postów: 5
Dyskusja na forum
Temat:   Pusta Imitacja Rzeczywistości. Recenzja "Paranormal Activity"  »

Gość
IP: 85.232.*
12 listopada, 09:52
~Lady 
Właśnie wczoraj obejrzałam film "Paranormal activity" i nie zgadzam sie właściwie z niczym co jest powyżej napisane. Według mnie film od początku trzyma w napięciu, a aktorzy są rewelacyjni. Padło stwierdzenie, że ich dialogi prowadzone w dzień są nudne- według mnie nie ponieważ jest tam pokazane ich normalne, codzienne życie. Trudno żeby w filmie cały czas działa się akcja. Noce natomiast są pzrerażające bo tak naprawdę nie wiadomo co się wydarzy. Całość jest moim zdaniem świetna i sądzę, że gdyby zagrali tam aktorzy hollywoodzcy to film nie byłby już tak przerażający. To wyglądało naturalnie w wykonaniu tych aktorów, a gdyby postawić tam "prawdziwego" aktora, całość byłaby przewidywalna i sztuczna. Wreszcie powstał horror, w którym nie biegają "super straszne" wampiry czy inne potworki, tylko występują zjawiska paranormalne. Polecam bo naparwdę warto obejrzeć.

Gość
IP: 89.77.*
13 listopada, 23:58
~gość 
podzielam opinię przedmówcy, że film znakomity.... a opinia autora artykułu - Bartosza Sztybor - lepiej niech się nie wypowiada ten recenzent, starał się napisać "mądry" artykuły :-) ale ten człowiek chyba pił wódę przez cały weekend a recenzję tworzył na podstawie własnego alkoholowego doświadczenia.... białe myszki miał :-)

Gość
IP: 89.238.*
14 listopada, 16:27
~Adasssione 
Prawda jest taka, że mało kto ogląda horror w dobrym systemie dźwiękowym... Oglądałem ten film ze znajomymi 3, bądź 4 razy i podczas każdego seansu odkrywaliśmy co rusz nową ciekawostkę ukrytą w filmie... Film jest zrobiony bardzo realistycznie - tudzież amatorsko...I o to właśnie chodzi... Ta produkcja ma za zadanie poruszenie naszych najprymitywniejszych strachów - chociażby "potwora z szafy", i to wyszło... Całość wygląda tak, jakby była zmontowana przez amatora ds. dowodów video... ;D I to najbardziej porusza widza... Człowiek oglądający "Paranormal Activity" doświadcza na sobie czegoś, czego kiedyś sam się bał i co tkwi mu ciągle w podświadomości... Niewiele osób dostrzega, że głośno "pulsujące" niskie tony oznaczają obecność tej nieznanej "istoty" wśród bohaterów... Oglądnijcie ten film kilka razy, a z każdym kolejnym dostrzegać będziecie więcej "ukrytych" dreszczykowych haczyków, które nie pozwolą wam spać w nocy mimo, iż będziecie wmawiać sobie, "że to tylko fikcja"... :D
Film 10/10

Gość
IP: 92.251.*
15 listopada, 18:34
~O.N.A 2 
Zdecydowanie film dla ludzi z bogatą wyobraźnią...całym efektem filmu jest fakt, że jest kręcony amatorską kamerą no i oczywiście że jest na faktach.Wiele scen trzyma w emocjach i można się nie raz przestraszyć. Proponuję oglądać film wieczorową porą..dodaje jeszcze wiecej adrenaliny;) Ogólnie oceniłabym ten film na 7,5 w skali do 10.
Życzę miłych wrażeń wrrrr..

Gość
IP: 89.75.*
20 listopada, 17:02
~Pol 
Słaby film!!!! Jestem rozczarowany. Rec 1, dużo lepszy!!!


Regulamin forum »


Dodaj post
Zaloguj się, naprawdę warto:
  1. Wypowiadając się na forum nie będziesz musiał za każdym razem przepisywać kodu z obrazka,
  2. W tematach w których dyskutujesz otrzymasz powiadomienia o odpowiedziach na swoje posty,
  3. Będziesz mógł wygrywać w naszych konkursach bilety do kina, płyty DVD z filmami oraz książki i inne nagrody.


Nie masz konta? Wystarczy, że wpiszesz swój i klikniesz

Jeśli nie chcesz się teraz zarejestrować, poniżej możesz wpisać swój post jako Gość.

[b]wyróżnienie[/b]   [i]pochylenie[/i]   [u]podkreślenie[/u]   [cytat]cytowanie[/cytat]
Treść:


Twój podpis


przepisz kod z obrazka






  • OSTATNIE
  • NAJPOPULARNIEJSZE
WYDARZENIA
NAWIGACJA
KANAŁY RSS
MAM WIADOMOŚĆ
Jeżeli masz informację filmową o której jeszcze nie napisaliśmy - skorzystaj z formularza i wyślij nam wiadomość.
WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ
Wyraź swoją opinie, to możliwość dodawania osobistych komentarzy do treści publikowanych na stronach serwisu Stopklatka.pl. Mamy nadzieję, że wasze opinie wzbogacą informacje ze świata filmu, przygotowywane przez nasz zespół redakcyjny.
Zapraszamy do... wyrażania swoich opinii.